Aby rynek ubezpieczeń był jasny
Nikt nie odkryje Ameryki stwierdzając, że firmom ubezpieczeniowym nie zależy, aby rynek ubezpieczeń był jasny, przejrzysty i zrozumiały dla klienta. To po pierwsze, a po drugie przepisy, którymi rządzi się ta branża są na tyle zagmatwane, że samodzielnie nie sposób dojść z nimi do ładu. W końcu po trzecie, sami klienci firm ubezpieczeniowych podkładają się nie zapoznając się z ogólnymi warunkami ubezpieczeniowymi oraz polisami ubezpieczeniowymi, które najczęściej podpisują w ciemno. Klienci nie do końca też wiedzą, czy muszą bezkrytycznie trwać przy jednym ubezpieczycielu, czy też mogą w każdej chwili zerwać umowę przed jej wygaśnięciem. Poza tym czy w razie niekorzystnych zapisów w umowie mogą żądać ich zmiany i czy w razie odmowy wchodzi w grę zerwanie umowy. Pytań jest więcej i trudno znaleźć na nie jednoznaczne odpowiedzi nie zagłębiając się w przepisy. Trzeba jednak to robić i jeżeli nie podobają się nam warunki zapisane w polisie przez ubezpieczyciela nie akceptujmy ich, żądajmy wyjaśnień i zmiany tych zapisów. Być może ostatecznością będzie zerwanie umowy, ale najlepiej przed podjęciem takiej decyzji skonsultować ją z prawnikiem - chyba, że jesteśmy pewni swych racji. A teraz, jakie ubezpieczenia są najkorzystniejsze i w jakich firmach najłatwiej, najszybciej i najprościej zawierać umowy ubezpieczeniowe? Czy wybierać ubezpieczenia w firmach tradycyjnych, czy elektronicznych, lub działających w systemie direct? Z pewnością w systemie elektronicznym najprościej i najszybciej naliczą nam szkodę oraz wypłacą odszkodowanie. To bardzo ważne, może nawet ważniejsze od ceny ubezpieczenia.
- Nie ulega wątpliwości, że w internetowej firmie ubezpieczeniowej oraz direct, znajdziemy bardziej atrakcyjne cenowo ubezpieczenia, tylko czy sposób naliczenia odszkodowania oraz jego wypłaty będzie nas satysfakcjonować i czy rzeczywiście jest tak łatwo, prosto i szybko? Jeden z moich znajomych, klient pzu, załatwiał swoje sprawy ubezpieczeniowe w tej firmie korzystając z infolinii, takie "udogodnienie" firma wprowadziła. Jaki był tego efekt? Na połączenie czekał kilka dni, tydzień na rzeczoznawcę i kolejne tygodnie na wypłatę odszkodowania. W sposób tradycyjny sprawę zgłoszenia, oszacowania szkody załatwiał w jeden dzień, a na wypłatę odszkodowania niecałe trzy tygodnie. Na pieniądze w nowym systemie czeka już dwa miesiące - informuje jeden z klientów.